sobota, 26 lipca 2014

Singapur w zasięgu ręki

Nie trzeba być bogatym aby zwiedzić świat.Trochę chęci przygotować się  takich podróży no  i niestety trzeba przed wyjazdem trochę poszukać informacji.

Dziś o informacje jest nietrudno a można zaoszczędzić.
Największym wydatek to bilet lotniczy ale jeżeli chcemy taniej podróżować ta warto grzebać w internecie
najlepiej zalogować się na stronie tanie latanie i jej odwiedzać często i w różnych porach dnia i niestety nocy ja właśnie o takiej porze  trafiłam na bilet poniżej 3000zł na osobę w dwie strony.
W  dalekie rejony nie jedzie się na tydzień przynajmniej 3 tygodnie możemy się przemieszczać do ościennych krajów należy sprawdzić  przed wyjazdem czy potrzebujemy wiz nie ma problemu  dla polaków możemy je  załatwiać  na miejscu w hotelu.

W Singapurze bilet EZ.LINk  bardzo ułatwia życie wchodzisz przykładasz do czytnika wychodzisz robisz to samo i oszczędzasz.
Płacąc gotówką  odlicz odpowiednia sumę kierowca nie ma kontaktu z pieniędzmi wtedy nie pojedziesz
i jednorazowy przejazd jest droższy .
Jadaj tam gdzie miejscowi może czasami wygląd przeraża ale my  wciąż żyjemy a już byliśmy  tam dwa razy a  w takich miejscach jest czasami 10 krotnie taniej.

W knajpkach jada się w bardzo fajnie ale pamiętaj że cena w karcie to nie końcowa doliczają jeszcze 17% i czy w tym wypadku zostawiać napiwek!!!!!!!!!! o to jest pytanie.

Zamawiać hotel przez biura ale uwaga w cena  za dobę nie zawiera dodatkowych opłat tych 17% czytać ten drobnice bo na miejscu można się zdziwić kiedy karta jest obciążona dużo więcej.
Wymień pieniądze w kantorach na Chaintaun  ale sprawdzaj cenę bo oszukują pytać w kilku kantorach,
w hotelu jest niestety tanio - w recepcji uprzedzają.

Kupują na bazarach targuj się może dużo nie zyskasz ale zawsze.
Szukając informacji o Singapurze stwierdziłam że ludzie wpadają na  kilka dni , tego miasta  nie da się zobaczyć w 3 dni.
Mnie to miasto urzekło.
Już ponownie myślę o podróży tam może będzie przystankiem do zwiedzania ościennych państw ale na pewno tam wrócę



niedziela, 22 czerwca 2014

Czas na samolot

Każda podróż musi się kiedyś skończyć i jest to na ogół to  samym miejscu w którym rozpoczęła się
czyli lotnisko.
Ach to jest ciekawe miejsce do obserwacji co ludzie nie wyprawiają.
Np z bagażem aby było 23 kg my też do takich podróżnych należymy zawsze jest więcej .

No i uporaliśmy się z tymi bagażami - zaliczyliśmy odprawę.
Ręce wolne można coś zjeść
Nauczeni doświadczeniem że po przejściu nie mam co zjeść czasami .............ale większość lotnisk tak jest
na tym nie ma problemu .Ceny podobne jak w mieście.
Po długim namyśle wybieramy japońską.
Singapur tu także podróżnych zaskakuje.

Przypomina Gaudiego -architekta katalońskiego
Botaniczny ogród przeniesiony na lotnisko -taki mini mini .....................
Kwiaty, fontanny, woda nie czuję się lotniska a naturo.
Można i tak .....................................
albo tak.
I tak też można ale miejcie kogoś kto was obudzi - bo samolot poleci bez was .


poniedziałek, 9 czerwca 2014

Smaki singapuru

Trochę już jeździmy po świecie i mamy pewne zasady jedna z nich to pokój ze śniadaniem nie ma nic gorszego jak nie możesz wypić porannej kawy i coś zjeść.
Nie będę się rozpisywać co jeść i gdzie chce pokazać co myśmy jadali.
Wyruszaliśmy i wracaliśmy najczęściej przez Chinatown aby coś zjeść .
Sok z trzciny cukrowej niezły
Kurczak w liściach mnie nie smakuje a do tego kłopot dotarciem do niego.
Tu coś można wybrać.
Od godziny 13 do 16 00 można zjeść dobry posiłek po godzinie 16 00 najczęściej zamykają lub jest mniejszy wybór oczywiście zostają restauracje ale tam trzeba liczyć rachunek na 100$ doliczają 17%
i należy to uwzględnić przy zamawianiu bo można się zdziwić.
Żeberka w sosie słodko -kwaśnym pyszne. Ale to Marka.
Moja fasolka z papryką ostra jak diabli butelka wody była mi za mało.
W dzielnicy Arabskiej zjadamy najsmaczniejszy posiłek.
Marka mięsko.
Moja sałatka
Popijamy to mrożoną herbatą z miętą - bardzo słodka .
Po jednej z wypraw raczymy się kuchnią hinduską.


Czy nam smakowało to najlepiej pokazuje następne zdjęcie.
Ale mieliśmy dwa dania nie zawodne.
Pierożki
Placek nie bardzo wiem z czego był zrobiony smakowała jak naleśnik można jadać z dodatkami ale ja zostawałam przy samym .
W hotelu od 18 - 20 00 mieliśmy mini kolację z drinkami
Jeden z takich wieczorów.

Zawsze było coś na ciepło i zimne przystawki no i moje ciasteczka .
Przez te roladki to trochę mi przybyło . Kucharz nas rozpieszczał nawet mieliśmy okazje go poznać.
 Babeczki pychotki
Coś na ząbek.
 O kulinarnych zwyczajach można pisać i pisać 
Durian owoc śmierdzący ale podobno bardzo pożywny w hotelu robiono mus z niego wszędzie go było czuć ja chciałam spróbować nie dałam rady..............Są miejsca gdzie jest zakazany.
Kiedy przychodzi czas posiłków to ma się wrażenie że wszyscy mieszkańcy wychodzą aby się najeść.

Tu można zjeść za 5 $singapurskich ale nie wiesz co jesz
Przy skromnym budżecie około 20$ dwie osoby- najedzą się. Jeżeli dysponuje się większym
 budżetem  to można zaszaleć my tak robimy w pierwszy i ostatni wieczór to nasza druga zasada.









czwartek, 29 maja 2014

Singapur ciekawe miejsca

Singapur to miasto pełne ciekawych miejsc i takich których nie może zabraknąć w planach zwiedzania.
Co warto zobaczyć.
Ogród Botaniczny gdzie można odpocząć od zgiełku miasta a przy okazji podziwiać kwiaty i roślinność.
Ogród orchidei jest to jedyne miejsce płatne 5$ singapurskich.Warto odwiedzić część ogrodu gdzie zachowały się drzewa z lasu deszczowego.
ZOO, Night Safari , River Safari znajduje się to w jednym miejscu i jest tak ułożone że jeżeli chcemy zobaczyć pandę musimy pójść na River Safari najlepiej kupić bilety na wszystkie wejścia tańszy i ważny 30 dni. A warto zobaczyć ZOO którym zwierzęta nie są trzymane w klatkach a mają wybiegi które zapewniają im życie jak w naturze i spotykamy małpy biegające po drzewach nad głowami.
Garden by the Bay w który wchodzą oranżerie.
Flower Dome w której występuje roślinność z Kalifornii, Australii, środkowego Chile oraz roślinność śródziemnomorska.
Cloud Forest z 35 metrowym wodospadem i roślinnością tropikalną górską i z wąwozów.

Jest to ogród stworzony dla mieszkańców ale chyba jest większą atrakcja dla turystów.





 Bird Park warto przeznaczyć trochę czasu by podglądać życie ptaków.
Flamingi

Oceanarium 
 Śpiące rekiny.








czwartek, 22 maja 2014

Wyprawa do rezerwatu naturalnego

O tym rezerwacie właściwie nie ma żadnych informacji my dowiedzieliśmy się przez przypadek
znajomy nam powiedział i jak tam trafić .Wychodzimy z samego rana jeszcze trochę poda ale to nas nie odstrasza. Rezerwat umieszczony jest w środku singapuru dotarcie tam zajmuje nam ponad godzinę i dwie przesiadki.Po dotarciu wchodzimy na żółty szlak i go się trzymamy aż do wiszącego mostu nad lasem.
Zaczynamy wędrówkę od jeziora.
Docieramy do oczka wodnego z żółwiami które żyją sobie naturalnym środowisku .
Rano padało więc jest parno .
Szlak jest ulubionym miejscem biegaczy spotykamy ich co chwilę.
Oni sobie biegają a my się upajamy przyrodą ,śpiewem ptaków i cykad.
Nasza sielanka nie trwała długo pojawiła się grupa hałaśliwych ,starszych azjatów z przewodniczką
opowiada im o lesie deszczowy więc mamy szansę oddalić się .
Docieramy do mostu jak dobrze jest już południe słońce grzeje mocno.Zmęczenie  doskwiera nam.
Przed mam wędruje rodzina Hinduska nie interesuje ich nic słuchają głośnej muzyki z telefonu
kobiety dwie tańczą zabawnie to wygląda. Przez most przebiegają a my mamy spokój .
Spędzamy trochę czasu tam i ciesząc się pięknem przyrody z góry.